Kiedy Netflix ogłosił produkcję prequela do popularnego serialu „Wiedźmin”, fani uniwersum Andrzeja Sapkowskiego czekali z niecierpliwością. „The Witcher: Blood Origin” miał przenieść widzów o 1200 lat wstecz, do czasów Koniunkcji Sfer – kluczowego wydarzenia, które na zawsze zmieniło świat. Miniserial wywołał jednak jedne z najbardziej podzielonych reakcji w historii fantasy na małym ekranie. Czy czteroodcinkowa produkcja spełniła oczekiwania, czy rozczarowała fanów?